Dzisiaj jest 24 Lipca 2017, Poniedziałek, imieniny obchodzą:

Gostyń, dodano: 01 czerwca 2017

Autokar wycofany, rodzice wściekali

Przez kilka godzin grupa dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Gostyniu czekała na wyjazd na wycieczkę do Warszawy. Policjanci stwierdzili wadliwość układu hamulcowego w podstawionym autokarze. Pojazd skierowano na badane techniczne. Właściciel firmy zaprzecza i zarzuca gostyńskiej policji niekompetencję.

 

Informację o tym, że grupa dzieci od kilku godzin czeka na wyjazd na wycieczkę przekazali nam rodzice. Uczniowie mieli wyjechać do Warszawy o 5:45. Była to grupa 37 uczniów z klasy 5 i 6 Szkoły Podstawowej nr 2 w Gostyniu. Podczas kontroli autokaru policjanci stwierdzili usterki i zakazali kierowcy dalszej jazdy do czasu ich usunięcia bądź sprowadzenia nowego pojazdu. Rodzice, którzy na miejscu czekali ze swoimi pociechami, byli zbulwersowani sytuacją. - Czekamy od g. 5:45, aż nasze dzieci bezpiecznie odjadą do Warszawy na dwudniową wycieczkę. Wszystko jest już "ustawione" w Warszawie – przewodnicy, atrakcje, a nasze dzieci nadal tkwią w Gostyniu. Zapłaciliśmy za tę wycieczkę prawie 300 złotych - mówił jeden ze zdenerwowanych rodziców. - Jesteśmy totalnie zbulwersowane. Zostawiłam wszystko w domu i musiałam przyjechać. Byłam w pewnym momencie przekonana, że wycieczka będzie odwołana. I na pewno nie zostawimy tak tej sprawy. Dzieci o 8:00 rano miały być w Warszawie i mieli już zwiedzać. Jak teraz wyjadą, będą w Warszawie o 13:00... Oj, ciężkie chwile nas czekają jako rodziców... - mówiła mama jednej z uczennic. Jeszcze inni rodzice mówili, że są zupełnie zdezorientowani całą sytuacją. - Policja mówi, że autokar jest niesprawny. Od kierowcy słyszmy, że ma dokumenty potwierdzające, że z pojazdem jest wszystko w porządku - mówiła kolejna z matek. - Na pewno jednak nie pozwolimy, żeby ktoś narażał życie naszych dzieci. Wychodzi na to, że niesprawność była jedynie wymysłem policji, my tu czekamy od trzech godzin - dodał kolejny ojciec zmęczony całą sytuacją.

Naczelnik Wydziału Ruch Drogowego KPP w Gostyniu potwierdził, że podczas porannej kontroli autobus został wycofany z ruchu, a kierowca podpisał protokół pokontrolny. - Najważniejszą usterką był tzw. "ubytek powietrza", uściślając niesprawny układ hamulcowy - mówił Adrian Polerowicz, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Gostyniu. - Został zatrzymany dowód rejestracyjny, a pojazd skierowany do ewentualnego naprawienia czy potwierdzenia przez stację diagnostyczną, że usterka została naprawiona i autobus może kontynuować jazdę – kontynuuje. - Kierowca autobusu potwierdził niesprawność, podpisał dokumenty pokontrolne. Widnieje na nich wyraźny podpis kierowcy. Kiedy doszłoby do zdarzenia, zaczęłyby się pytania: gdzie była policja? - dodaje.

Kierowca autobusu po kontroli udał się do najbliższej stacji diagnostycznej. Tam autokar pomyślnie miał przejść badania techniczne. W rozmowie z nami mężczyzna zaprzeczył, aby po drodze wykonywał jakiekolwiek naprawy pojazdu. - (…) Autobus był sprawny. Byłem w diagnostyce i jest sprawny - mówił kierowca autokaru. - To, czego dopatrzyli się policjanci... - urywa kierowca. - Może nie mają wiedzy, ale w tych autobusach zawór puszcza na okrągło powietrze, a oni stwierdzili, że jest nieszczelność na układzie powietrznym... Dlatego wyszło, jak wyszło - kontynuował kierowca. - Jeszcze raz powtarzam, diagnosta stwierdził, że autobus jest sprawny - dodał.

Wyjazd wycieczki opóźnił się o ponad trzy godziny. Autokar, którym odjechały dzieci, należy do prywatnego przewoźnika z Głogowa. Właściciel firmy specjalnie przyjechał na miejsce kontroli i próbował uspokoić rodziców. Winę za opóźnienie zrzucał na niekompetencję policjantów. - (...) Przyjechał policjant bez uprawnień i siada za kierownicą (...) - grzmiał Andrzej Rewiński, właściciel firmy. - (...) Nie pozwolę sobie na takie rzeczy. Autobus jest nowy, serwisowany. W stacji diagnostycznej powiedzieli, że tak nowego autobusu dawno nie widzieli - kontynuował. - To błąd policji i nie zostawię tak tego... Tu policja zachowuje się jak na Ukrainie - mówił Rewiński, dodając, że firma nie ma sobie nic do zarzucenia i sprawę będzie wyjaśniał u komendanta wojewódzkiego policji, jeśli zajdzie taka potrzeba. Natomiast aby zrekompensować dzieciom stracony czas, sfinansował im posiłek w Mc'Donalds.

MiS

Informację o tym, że grupa dzieci od kilku godzin czeka na wyjazd na wycieczkę przekazali nam rodzice zbulwersowani całą sytuacją. Uczniowie mieli wyjechać do Warszawy o 5:45. Była to grupa 37 uczniów z klasy 5 i 6 Szkoły Podstawowej nr 2 w Gostyniu. Podczas kontroli autobusu marki Mercedes policjanci stwierdzili usterki i zakazli kierowcy dalszej jazdy do czasu ich usunięcia bądź sprowadzenia nowego pojazdu. Rodzice, którszy na miejscu czekali ze swoimi pociechami byli zbulwersowani całą sytuacją. - Czekamy od 5:45 aż nasze dzieci bezpiecznie odjadą do Warszawy na dwudniowa wycieczkę. Wszystko jest już "ustawione" w Warszawie – przewodnicy, atrakcje, a nasze dzieci nadal tkwią w Gostyniu. Zapłacilismny za ta wycieczkę prawie 300 złotych. - mówił jeden ze zdenerwowanych rodziców. - Jesteśmy totalnie zbulwersowane. Zostawiła wszystko w domu i musiałam przyjechać. Byłamw pewnym momencie przekonanan, że wycieczka będzie odwołana. I na pewno nie zostawimy tak tej sprawy. Dzieci o 8:00 rano miały być w Warszawie i mieli już zwiedzać. Ak teraz wyjadą bedą w Warszawie o 13:00...Oj cięzkie chwile nas czekaja, jako rodziców... - mówiłą mama jednej z uczennic. Jeszcze inni rodzice mówili, że są zupłenie zdezoruentowani całą sytuacją. - Policja mówi, że autokatr jest niesprawny. Od kierowcy słyszmy, że ma dokumenty potwerdzajace, ze z poajzdem jest wszystko w porządku. - mówiła kolejna z matek. - Na pewno jednka nie pozwolimy, zęby ktoś narażał życie naszych dzieci. Wychodzi na to, że niesprawność była jedynie wymyłsem polciji, my tu czekamy od trzech godzin. - dodał kolejny ojciec.
Naczelnik Wydziału Ruch Drogowego KPP w Gostyniu potwierdził, że podczas porannej kontroli autobus został wycofany z ruchu, a kierowca podpisał protokół pokontrolny. - Najważniejszą usterką był tzw. "ubytek powietrza", uściślając niesprawny układ hamulcowy. - mówi Adrian Polerowcz, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Gostyniu. - Został zatrzymany dowód rejestarcyjny, a pojazd skierowany do ewentualnego naprawienia czy potwirdzenia przez stację diagnostyczną, że usterka została naprawiona i autobus może kontynuować jazdę. - kontynuuje - Kierowca autobusu potwierdził niesprawność, podpisał dokumenty pokontrolne. Widnieje na nich wyraźny podpis kierowcy. Kiedy doszłoby do zdarzenia zaczęły by się pytania - Gdzie była policja? - dodaje. 
Kierowca autobusu po kontroli udał się do najbliższej stacji diagnostycznej. Tam autokar pomyślnie miał przejść badania techniczne. W rozmowie z nami zaprzeczył, aby po drodze wykonywał jakiekolwiek naprawy pojazdu. - Autobus był sprawny. Byłem w diagnostyce i jest sprawny. To czego dopatrzyli się plicjanci... - urywa kieorwca. - Może nie mają wiedzy, ale w tych autobusach zawór puszcza na okrągo powietrze, a onie stwerdzili, że jest niesczelnośc na układzie powietrzym...Dlatego wyszło jak wyszło. - kontynuował kierowca. - Jeszcze raz powtarzam diagnosta stwerdził,że autobus jest sprawny. - dodał. 
Pojazd, którym ostatecznie odjechały dzieci, należy do prywatnego przewoźnika z Głogowa. Właściciel firmy "Biuro Turystki Szkolnej - Kleks" Andrzej Rosiński przjechał na miejsce kontroli i próbował uspokoić rodziców. Winę zrzucał na niekompetencję policji. - (...) Przyjedża policjant bez uprawnień i siada za kierownica (...) - grzmiał właściciel firmy. - (...) Nie pozwolę sobie na takie rzeczy. Autobus jest nowy....Serwisowany. W stacji diagnostycznej powiedzieli, że tak nowego autobusu dawno nie widzieli. - mówił Andrzej Rewiński. - To błąd policji i nie zostawię tak tego...Tu policja zachowuje się jak na Ukrainie. - mówił Rewiński dodając, że nie frma nie ma sbienic do zarzucaenia i sprawę będzie wjaśniał u komendanta wojewódzkiego policji, jeśli zajdzie taka potrzeba. Aby zrekompensrować dziciom stracony czas, w ramach rekomensaty sfinansował posiłek w Mc'Donalds

Informację o tym, że grupa dzieci od kilku godzin czeka na wyjazd na wycieczkę przekazali nam rodzice. Uczniowie mieli wyjechać do Warszawy o 5:45. Była to grupa 37 uczniów z klasy 5 i 6 Szkoły Podstawowej nr 2 w Gostyniu. Podczas kontroli autokaru policjanci stwierdzili usterki i zakazali kierowcy dalszej jazdy do czasu ich usunięcia bądź sprowadzenia nowego pojazdu. Rodzice, którzy na miejscu czekali ze swoimi pociechami, byli zbulwersowani sytuacją. - Czekamy od g. 5:45, aż nasze dzieci bezpiecznie odjadą do Warszawy na dwudniową wycieczkę. Wszystko jest już "ustawione" w Warszawie – przewodnicy, atrakcje, a nasze dzieci nadal tkwią w Gostyniu. Zapłaciliśmy za tę wycieczkę prawie 300 złotych - mówił jeden ze zdenerwowanych rodziców. - Jesteśmy totalnie zbulwersowane. Zostawiłam wszystko w domu i musiałam przyjechać. Byłam w pewnym momencie przekonana, że wycieczka będzie odwołana. I na pewno nie zostawimy tak tej sprawy. Dzieci o 8:00 rano miały być w Warszawie i mieli już zwiedzać. Jak teraz wyjadą, będą w Warszawie o 13:00... Oj, ciężkie chwile nas czekają jako rodziców... - mówiła mama jednej z uczennic. Jeszcze inni rodzice mówili, że są zupełnie zdezorientowani całą sytuacją. - Policja mówi, że autokar jest niesprawny. Od kierowcy słyszmy, że ma dokumenty potwierdzające, że z pojazdem jest wszystko w porządku - mówiła kolejna z matek. - Na pewno jednak nie pozwolimy, żeby ktoś narażał życie naszych dzieci. Wychodzi na to, że niesprawność była jedynie wymysłem policji, my tu czekamy od trzech godzin - dodał kolejny ojciec zmęczony całą sytuacją.

Naczelnik Wydziału Ruch Drogowego KPP w Gostyniu potwierdził, że podczas porannej kontroli autobus został wycofany z ruchu, a kierowca podpisał protokół pokontrolny. - Najważniejszą usterką był tzw. "ubytek powietrza", uściślając niesprawny układ hamulcowy - mówił Adrian Polerowicz, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Gostyniu. - Został zatrzymany dowód rejestracyjny, a pojazd skierowany do ewentualnego naprawienia czy potwierdzenia przez stację diagnostyczną, że usterka została naprawiona i autobus może kontynuować jazdę – kontynuuje. - Kierowca autobusu potwierdził niesprawność, podpisał dokumenty pokontrolne. Widnieje na nich wyraźny podpis kierowcy. Kiedy doszłoby do zdarzenia, zaczęłyby się pytania: gdzie była policja? - dodaje.

Kierowca autobusu po kontroli udał się do najbliższej stacji diagnostycznej. Tam autokar pomyślnie miał przejść badania techniczne. W rozmowie z nami mężczyzna zaprzeczył, aby po drodze wykonywał jakiekolwiek naprawy pojazdu. - (…) Autobus był sprawny. Byłem w diagnostyce i jest sprawny - mówił kierowca autokaru. - To, czego dopatrzyli się policjanci... - urywa kierowca. - Może nie mają wiedzy, ale w tych autobusach zawór puszcza na okrągło powietrze, a oni stwierdzili, że jest nieszczelność na układzie powietrznym... Dlatego wyszło, jak wyszło - kontynuował kierowca. - Jeszcze raz powtarzam, diagnosta stwierdził, że autobus jest sprawny - dodał.

Wyjazd wycieczki opóźnił się o ponad trzy godziny. Autokar, którym odjechały dzieci, należy do prywatnego przewoźnika z Głogowa. Właściciel firmy specjalnie przyjechał na miejsce kontroli i próbował uspokoić rodziców. Winę za opóźnienie zrzucał na niekompetencję policjantów. - (...) Przyjechał policjant bez uprawnień i siada za kierownicą (...) - grzmiał Andrzej Rewiński, właściciel firmy. - (...) Nie pozwolę sobie na takie rzeczy. Autobus jest nowy, serwisowany. W stacji diagnostycznej powiedzieli, że tak nowego autobusu dawno nie widzieli - kontynuował. - To błąd policji i nie zostawię tak tego... Tu policja zachowuje się jak na Ukrainie - mówił Rewiński, dodając, że firma nie ma sobie nic do zarzucenia i sprawę będzie wyjaśniał u komendanta wojewódzkiego policji, jeśli zajdzie taka potrzeba. Natomiast aby zrekompensować dzieciom stracony czas, sfinansował im posiłek w Mc'Donalds.

MiS

Czytaj również

Komentarze (68)

Drogi Czytelniku! - Dobrze wiesz, że w sieci nie jesteś anonimowy, a zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych – Komentuj. Nie obrażaj! Redakcja portalu Gostyń24.pl zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego usuwania komentarzy jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego, a także, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.

Dodane przez Mama z Gos, w dniu 2017-06-01 13:50:34

lepiej sprawdzić dwa nawet czy razy niż wcale .....i miało by dojść do tragedii...wtedy by znaleźli winnego od razu.....

Dodane przez mieszkaniec, w dniu 2017-06-01 13:51:38

że autokar powinien być sprawny to podstawa, ale że "nasza" policja pokazuje swą ważność tam gdzie nie ma, a tam gdzie powinna, to ich nie ma, to wie już chyba każdy kto miał z nimi do czynienia, tak więc brawoo, znowu pokazaliście jacy jesteście bohaterscy, Macierewicz chętnie was przygarnie

Dodane przez MECHANIK, w dniu 2017-06-01 14:07:21

Dziwi mnie, ze policjant który nie jest z wykształcenia mechanikiem samochodowym, nie zna budowy układów hamulcowych w autobusach bierze się za jego kontrole -nie bywałe..................... to tylko możliwe w KPP GOSTYŃ, a może to były panie policjantki - żenada, właściciel powinien wystąpić na drogę sądową.

Dodane przez anonim, w dniu 2017-06-01 14:07:48

Dobrze że autobus został sprawdzony

Dodane przez hejter pasożytów, w dniu 2017-06-01 14:12:38

zgadzam się z Panem Mechanikiem, jeżeli autobus był o.k. ale gostyńscy policjanci znali się na jego kontroli, tak jak na zajmowaniu się poważnymi sprawami (czyli w ogóle), to skoro nas z byle pierdoły karzą mandatami, to teraz oni powinni zwrócić koszty tej wycieczki, ale nie z kasy policji (czyli podatników), tylko ze swojej fajtłapy

Dodane przez gosiek, w dniu 2017-06-01 14:15:28

3 i pół godz. dzieci stały i czekały na parking. W głowie sie nie mieści...

Dodane przez Doktor No, w dniu 2017-06-01 14:17:27

zobaczcie na zdjęcie z numerem radiowozu UU i proszę was 007, no i nie pogadacie, komu chcecie podskoczyć, Bondowi, Jamesowi Bondowi?

Dodane przez Blokers, w dniu 2017-06-01 14:18:23

Q..wa ale bicie piany! Ludzie czy wy jesteście niepowarzni. Widac ze autobus prawie nowy i tak tez potwierdza diagnosta, a wy robicie szopki. Razem z Gostynska Policja. Wlasciciel firmy powienien obciazyc ich kosztami za postoj. A do madrych rodzicow. Skoro wyjazd była zaplanowany na 5;45 to jak to mozliwe ze o 8.00 było zaplanowane zwiedzanie? O 8 to dzieciaki mogły jedynie zwiedzac McDonalds w Koninie a nie Warszawe. Jak zwykle w takich sytuacji przesrani rodzice wyolbrzymiają i robią ferment. Wiadomo ze nikt nie pozwli na jazde niesprawnym autobusem czy z pijanym kierowcom ale taka usterka to nie usterka 99% aut ciezarowych i autobusów jezdzi na codzien z takimi usterkami. A ten policjant co to sprawdzał to pewnie w swoim rowerze nawet koła nie umie wymienic, taka mamy policje!

Dodane przez sejn, w dniu 2017-06-01 14:31:53

Autobus powinna kontrolować Inspekcja Transportu Drogowego a nie Policjanci , bo oni sie na tym nie znają .

Dodane przez Matka, w dniu 2017-06-01 14:51:35

Byłam tam widziałam nastalam się... niestety tylko 2,5h bo do roboty trzeba było iść. Oczywiście kogoś poniosło z tym ze o 8 miało być zwiedzanie... chyba toalet na MOPie po drodze. A czy policja się zna.... Nie sądzę. Jestem za panem Rewińskim... skoro bus był po przeglądzie i on się pofatygował z Głogowa to chyba wie czym jeździ.

Dodane przez Malwincca, w dniu 2017-06-01 14:53:16

od dziś zaostrzyli kary dla piratów drogowych słyszeliście krzykacze.....

Dodane przez Kierowca zawodoawy, w dniu 2017-06-01 15:02:09

Zdecydowanie popieram właściciela, żal mi dzieci ale to brak kompetencji zawodowej policjanta w tym przypadku.

Dodane przez Zbyszek K, w dniu 2017-06-01 15:33:55

"Autokar wycofany, rodzice wściekali" - Ty Jaro czyta to ktoś przed opublikowaniem?

Dodane przez Gostynianin , w dniu 2017-06-01 16:15:58

Gostynska policja juz dawno powinna być rozliczenia ze swoich wpadek i wymyslan Brawo prezesa firmy tak trzymać!!

Dodane przez Ywh, w dniu 2017-06-01 16:17:27

lepiej sprawdzić dwa nawet czy razy niż wcale Co za analfabetka

Dodane przez FWS, w dniu 2017-06-01 17:12:20

No Panie komendancie, Panie naczelniku będzie problem, znam pana Andrzeja Rewińskiego - nie odpuści. A czy kontrolujący policjant posiadał przeszkolenie specjalistyczne po linii ruchu drogowego?

Dodane przez mieszkaniec, w dniu 2017-06-01 17:20:22

wg mnie autobus powinien być sprawdzony dzień wcześniej , a nie 5 min przed wyjazdem.Na wyjących wariatów policja nie reaguje...

Dodane przez licznik, w dniu 2017-06-01 17:31:18

Dzieci miały wyjechać o 5.45. Dalej ktoś twierdzi, że o ósmej miały już zwiedzać Wa-wę. W dwie godziny z hakiem pokonać autobusem ponad 300 km to naprawdę ogromny wyczyn. Osobówka nie da rady, ale nowy autobus być może .

Dodane przez RODZIC WYCIECZKI, w dniu 2017-06-01 17:51:07

JESTEM MAMA CÓRKI CO JECHAŁA TYM AUTOKAREM...CZEKALIŚMY OD 5:45 PRZYJECHALI PAŃSTWO POLICJANCI TZN.PAN I PANI I STWIERDZILI ZE AUTOBUS DO JAZDY NIE JEST WIEC KAZALI JECHAĆ NA DIAGNOSTYKĘ WIEC KIEROWCA SIĘ UDAŁ A TAM OKAZAŁO SIĘ ZE AUTOBUS JEST W 100% SPRAWNY I NIE WIEDZIELI DO CZEGO MAJA SIĘ DOCZEPIĆ MECHANICY..AUTOBUS MIAŁ DWIE DIAGNOZY ZE JEST SPRAWNY ZE SWOJEJ W GŁOWIE ORAZ DZISAJ Z GOSTYNIA ALE NASI POLICJANCI STWIERDZIŁ ZE NIE JEST SPRAWNY...O GODZINIE 9:30 PRZYJECHAŁ CAŁY ORGANIZATOR BIURA PODROŻY CO DZIECI JECHAŁY I SKĄD BYŁ AUTOBUS I STWIERDZIŁ ZE TO SA KPINY ZE W ŻYCIU Z TAKIM CZYMŚ SIĘ NIE SPOTKAŁ BYŁO MU BARDZO ZAL DZIECI ZE PONAD 3 GODZ SIEDZIAŁY NA WALIZKACH...BYŁ NA TYLE TEROLARANCYJNY I UPRZEJMY ZE WSZEDŁ DO AUTOBUSU ZŁOŻYŁ DZIECIOM ŻYCZENIA NA DZIEŃ DZIECKA I PRZEPROSIŁ I DAL KIEROWCY PIENIĄDZE ZE PRZY NAJBLIŻSZYM MC DONALD MA KUPIĆ DZIECIOM POSIŁEK...TO BYŁ BARDZO MIŁY GEST Z JEGO STRONY BO PAN ANDRZEJ REWIŃSKI NIE ZAWINIŁ TU W NICZYM ANI JEGO BIURO PODRÓŻY ZAWINIŁA GOSTYŃSKA POLICJA!!!!!!!!!!!!

Dodane przez modry, w dniu 2017-06-01 18:02:15

Nikt nie ma pretensji,że policja kontroluje autokary przed wyjazdem z dziećmi.Jest tylko pytanie,czy policjanci posiadają w tym kierunku wykształcenie.Okazało się,że nie.Teraz wina biednego kierowcy,że podpisał protokół,W stacji diagnostycznej okazało się ,że pojazd jest jednak sprawny.Nadgorliwość gostyńskiej policji znana jest w całym kraju.Ale proszę zobaczyć ile posiadają na mundurach odznaczeń.Niczym jak kiedyś Breżniew..

Dodane przez Kierowca, w dniu 2017-06-01 18:28:58

W ciągu 2 miesięcy 3 krotnie policja pokrzyżowała mi plany przeciągając kontrole do której nie było podstaw. Od taka wyrywkowa. Nie narzuszyłem żadnego przepisu. Ale swoje trzeba odczekać gdy w tym czasie obok przejeżdżają motocykle po 100 w zabudowanym, wiejskie BMW po piskach opon, rowerzyści bez świateł i skuterki ze specjalnie popsutymi tłumikami by robić niebotyczny hałas. Ale to wyrywkowo zwykłego obywatela się trzeba dla sztuki czepiać.

Dodane przez jaja, w dniu 2017-06-01 18:34:41

kierowca podpisał i tym się bronią... żal

Dodane przez Ja, w dniu 2017-06-01 19:21:00

A co to byłi za wykształceni policjanci ?:-)

Dodane przez Gos-centrum, w dniu 2017-06-01 19:42:08

Niebieskie mundurki najlepiej sprawdzają się właśnie w takich sytuacjach pokazując swoją moc lub czając się za torami na mikro placyku, popisując się wiedzą w kwestii tel. komórkowych, żarówki itp., i czając się w zaułkach z suszarką. Natomiast tam, gdzie są do rozwiązania rzeczywiste problemy komunikacyjne miasta niestety policja nic nie robi, przykład; skrzyżowanie koło stacji PKN Orlen ( kto ma tam pierwszeństwo, postawić tam policjanta we wtorek lub piątek to zobaczy ten bałagan) , druga sprawa uporczywa jazda lewym pasem po drogach miasta i musimy wyprzedzać prawym.

Dodane przez kierowca, w dniu 2017-06-01 19:48:18

Gostynska POLICJA hahhahahahah brak słow

Dodane przez dziadek zaplutek, w dniu 2017-06-01 20:01:41

dobrze ze nie ma takich co sprawdziliby radiowozy jakimi sie poruszaja :) ale Z serwis daje rade i auta sa igla

Dodane przez ojciec, w dniu 2017-06-01 20:09:27

Ktoś z rodziców widocznie zadzwonił na Policję by skontrolowała pojazd. Przed wyjazdem wysłali autobus na stacje diagnostyczną- Normalna procedura. Ludzie z szacunkiem dla przewoźnika bo wiem akurat, że jest dobry, uczciwy i rzetelny jeśli chodzi o jakość usług ale taki zwykły rodzic nie ma o tym zielonego pojęcia dlatego lepiej dmuchać na zimno...

Dodane przez Już ok, w dniu 2017-06-01 20:34:39

A dzieci zwiedzają stolicę o są happy:)

Dodane przez Xxx, w dniu 2017-06-01 20:40:37

Niech właściciel firmy nie przesadza że ludzie tu nie widzieli takiego autobusu jeden z przewoźników gostynskich też ma takie auto a może nawet o klasę lepsze więc bez przesady

Dodane przez Alex, w dniu 2017-06-01 20:43:12

Chciałbym żeby ten rodzic zawiózł mnie do Warszawy w 2.15 autokarem ha ha

Dodane przez usmiany, w dniu 2017-06-01 21:05:05

jestem ubawiony poziom wiedzy o autobusach gostyniakow:) jak po kazdym zahamowaniu spadal poziom powietrza w ukladzie to cos nie jest halo...autobus pojechal do serwisu po drodze sprezarka napompowala mu uklad wiec przeszedl badanie pomyslnie, ale gdyby jechal w korku czesto hamowal to sprezarka moglaby nie dac rady nabic powietrza do hamulcow to kazde dziecko mechanika wie oprocz gostynskich komentatorskich fachmanow

Dodane przez RODZIC , w dniu 2017-06-01 21:10:56

Ludzie nie czepcie sie, że ktos z rodzicow sie pomylił w tych nerwach i emocjach, że o 8 mieli byc w Warszawie. Nie o to chodzi. Biedne dzieci czekały tak długo. Ludzie zwroćcie uwage na prace policji. Przez policjanta, ktory nie zna sie na autokarze, a go sprawdza i kontroluje dzieci, opiekunowie i rodzice mieli cięzki poranek...

Dodane przez kontroler RD, w dniu 2017-06-01 21:14:19

To już kolejna wpadka policjantów z ruchu drogowego KPP Gostyń, raz funkcjonariuszka nakłada mandat za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym nie sprawdzając czy miejscowość jest właściwie oznakowana. teraz kolejna wpadka z stwierdzeniem sprawności pojazdu - autobusu. kogo w tym Gostyniu w tej policji mają, chyba krawcowe- panie nadinspektorze Tomaszu Trawiński wróć z powrotem do KWP Poznań i zrób porządek w KPP Gostyń,a na pewno o tym się dowiesz.

Dodane przez Zenobiusz, w dniu 2017-06-01 21:15:02

W ramach przeprosin naczelnik wypoleruje autobus Rewińskiego.

Dodane przez Obserwator, w dniu 2017-06-01 21:45:58

Po pierwsze skoro wszyscy jesteście tacy antypolicyjni to po co dzwonicie i prosicie o kontrole autobusów, po drugie policjanci mieli wątpliwości więc skierowali autobus na dodatkowe badania, a wreszcie po trzecie skoro autobus był taki sprawny to co robił na warsztacie u p. Puśleckiego w Krajewicach zamiast od razu jechać na stację diagnostyczną. Ludzie ogarnijcie się najpierw tysiąc telefonów do Komendy Policji o kontrolę autobusu od zatroskanych rodziców, a później pretensje do Policji. Gdyby autobus był taki sprawny to po otwarciu stacji diagnostycznej wystarczyłoby 20 minut i mógłby jechać dalej, a nie trzy godziny.

Dodane przez edi, w dniu 2017-06-01 22:14:35

niech robia takie zbiorki i odjazdy ze stacji diagnostycznej w razie czego bedzie szybka diagnoza :)

Dodane przez Kierowca, w dniu 2017-06-01 22:45:43

Trzy godziny przegląd,rodzice pomyslcie,zawór puslecki wymienił , przegląd zrobił i pasuje,a wy w te bajki przewoźnika wierzycie ,a co by było gdyby nie dał rady gdzieś wychować, do kogo wtedy pretensję,,,,,,. Tak wasze dzieci jechały

Dodane przez Xxx, w dniu 2017-06-01 22:52:31

Rodzice zadowoleni bo dziecko dostslo 3 zl na hamburgera przekupieni w 100%

Dodane przez do RODZIC WYCIECZKI, w dniu 2017-06-01 22:53:40

wyłącz Caps Lock cymbale bo się nie da tego czytać

Dodane przez Ja, w dniu 2017-06-01 22:56:36

Inni uczniowie z Dwójki mieli podobne problemy. Mieli wyjechać na jednodniową wycieczkę. Wypisywanie czterech protokołów (trzy podarli) i przekomarzanie się kierowcy z panami policjantami trwało ok 2 godzin, w końcu wypisali i puścili Dzieci nie zrealizowały przez to wszystkich punktów wycieczki.

Dodane przez Ja, w dniu 2017-06-01 23:08:58

Ten wyjazd był w polowie maja.

Dodane przez y, w dniu 2017-06-01 23:11:27

5:45 wyjazd o 8 w Warszawie ? jaja chyba 3:40 h bez przystanków z dzieciakami to sie dojedzie

Dodane przez tete, w dniu 2017-06-02 00:23:55

zgadzam sie z obserwator.. Przegląd 3 godz ??? cos nie halo

Dodane przez Cała prawda , w dniu 2017-06-02 00:45:46

Jakie bajki pisze ta gazeta ale cóż prawda była inna stałam przy policjancie i kierowcy słyszałam jak arogancki był w stosunku do kierowcy "policjant" bezczelny typ nie wiem czym się chciał wykazać... tylko zdenerwował kierowcę.... czepiał się nie o to co piszą. Ale trzeba wybierać policjanta zrobić jeszcze z niego bohatera a tak na prawdę to jak najdalej od nich tylko bo pomocy to od nich nie uzyskamy. Uczciwych się czepiać mogą bo rączek nie pobrudza

Dodane przez remi, w dniu 2017-06-02 02:12:37

jeżeli nie (ubytki)ma powietrza w układzie to pojazd nie ruszy po prostu troche mechaniki jeżeli nie ma powietrza w układzie nie pojedziesz (ruszysz)

Dodane przez ja wiem, w dniu 2017-06-02 02:40:04

A ja mam też coś takiego że autobus z PKS Leszno dostał około 18 lat temu zakaz poruszania po drogach niemieckich jeżdzi do dziś w gostyniu i przewozi pasażerów Można ,Można dopóki będą mieli swoje stacje diagnostyczne tak będzie

Dodane przez jarema , w dniu 2017-06-02 05:40:56

do - Dodane przez Kierowca, w dniu 2017-06-01 22:45:43 - wyjazd miał byc o 5:45, sprawdź teraz , od której czynne sa stacje diagnostyczne.

Dodane przez modry, w dniu 2017-06-02 06:45:00

Zwracamy się z prośbą do pana Adriana Polerowicza,o informację,czy policjanci gostyńskiej drogówki [a w szczególności pan i pani badający ten nieszczęsny autokar] posiadają uprawnienia diagnosty samochodowego.Jeżeli nie,to na jakiej podstawie wykonują te badania?Jeżeli się na tym nie znaja,może dojść do sytuacji odwrotnej-dopuścić do ruchu pojazd niesprawny.

Dodane przez matka, w dniu 2017-06-02 09:01:35

uczestniczyłam w całym opóźnieniu powiem tak konkurencja gostyńskich przewoźników!!! i już nie pasowało ,autokar był sprawny policjanci sprawdzali go ponad 20 min natomiast gdy już wysłali nasz autokar do diagnostyki nadjechał autobus pana L z Gostynia był sprawdzony w dwie minuty wiec widać kto komu rękę myje a poza tym dowiedzcie się państwo który z byłych policjantów współpracuje z panem L. czyli morał z tego taki .... a dodajcie sobie sami :( :))

Dodane przez Jaaaa, w dniu 2017-06-02 10:29:25

Sami rodzice chcieli kontrolę autokaru zrobi a teraz płacz i lament. Ha ha.

Dodane przez modry, w dniu 2017-06-02 11:24:11

Czytając wpis matki,należy panie komendancie sprawdzić dokładnie zaistniałą sytuację z tym wyjazdem do Warszawy.Dowiadujemy się coraz więcej pikantnych szczegółów.Do Jaaaa.Myślę,że nikt nie ma zastrzeżeń do rodziców powiadamiających o zbadaniu autokaru i kontroli policji,bowiem to ich praca i obowiązek.Tu chodzi o całą niejasną otoczkę z tym związaną.Oczekujemy na wyjaśnienia,bowiem policja powinna być poza kręgiem wszelkich podejrzeń.

Dodane przez Michal, w dniu 2017-06-02 17:59:20

Dla wiadomosci pani komedant ktora sie niezna te autobusy tak maja ze z hamulcy wydobywa sie powietrze to nie jest Star

Dodane przez kanapowi mędrcy, w dniu 2017-06-02 20:35:25

Już chyba sami wierzą we własne kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia innych. Chyba czas do psychiatry hahahah

Dodane przez konkurencja, w dniu 2017-06-02 20:57:55

Jedna firma transportowa jest puszczana po 10 minutach, mimo ze autobusy starsza, bardziej zuzyte , a tu widze drugiej firmie robi sie problemy. warto to sprawdzic. Dodatkowo, kto zawiadamia policje i prosi o kontrole autobusów ? Rodzice, czy kto inny

Dodane przez Xyz, w dniu 2017-06-02 21:10:11

Do matka. W ubiegłym tygodniu taką sama sytuacja z autobusem Pana L. Też nie puścili autobusu w trasę mimo że był sprawny. Tylko że Pan L ma firmę na miejscu i podstawil inny autobus.

Dodane przez mędrcy kanapowi, w dniu 2017-06-02 21:30:26

Bądźcie sobie kanapowcami, ale odczepcie się od tych którzy nie chcą być tacy zdegenerowani jak wy

Dodane przez panReniu, w dniu 2017-06-02 22:59:31

Podobnie jak to

Dodane przez staś z dorką, w dniu 2017-06-02 23:00:13

To i to

Dodane przez modry, w dniu 2017-06-03 07:19:47

Jeżeli prawie nowe autobusy są niesprawne,to proponuję przegląd autobusów komunikacji miejskiej w Gostyniu.

Dodane przez wanda, w dniu 2017-06-03 12:14:03

I to

Dodane przez Aga, w dniu 2017-06-03 12:16:36

modry zdaje się, że osoba nadzorująca ma podobne maniery. To jest wszystko tak żałosne. Masakra. Brak słów.

Dodane przez kanapa, w dniu 2017-06-03 12:17:34

Jedna wielka degeneracja

Dodane przez aga, w dniu 2017-06-03 12:55:05

Śmieszne to wszystko i żenujące

Dodane przez pajace, w dniu 2017-06-03 12:56:22

Ja się z tego śmieje o tak: hahahahahahahahaha

Dodane przez Janina, w dniu 2017-06-03 19:52:29

Ale o co wam chodzi dzieci były w maku i zjadły. A potem bezpiecznie pojechały. Popieram policję juz nie raz widziałam te złomy na drogach.

Dodane przez Andrzej, w dniu 2017-06-03 20:06:12

Jestem rodzicem dziecka które jechało tym autobusem i dziękuję policji za pracę. Autobus wrócił po trzech godzinach .chyba wiadomo ze badanie techniczne tyle nie trwa. A te komentarze na temat policji to pewnie piszą jakieś nie wdzięczne buraki. Następnym razem zamiast wołać policję na kontrolę kierowca kupi big maca i wszyscy będą w niebo wzięci. Hehe

Dodane przez Jan, w dniu 2017-06-03 20:10:49

Remi ty powinieneś wykładać mechanikę i budowę maszyn na polibudzie jesteś taki wspaniały talent. Może ośrodek szkolenia otworzysz piekarzy

Dodane przez xyz, w dniu 2017-06-04 03:42:06

Po raz kolejny wyszla nie kompentencja gostynskiej drogowki, to nie jest pierwsza taka akcja, jest 2 takich nad gorliwych policjantow w gostyniu i mam nadzieje ze wreszcie ktos im utrze nosa (komendant wojewodzki) bo to sa jaja co oni robia, Panie andzrezju cos pan za glupoty wypisujesz , pewnie rodzina policjantow.

Dodaj komentarz

dodaj
  • Poleć nas znajomemu:

Złap aktualne okazje

Torebka dasmksa
Szczotka do prostowania włosów
49 PLN
Zestaw mebli technorattanowych
399 PLN
OBUWIE DAMSKIE DRAGON
189 PLN 219 PLN
Kurta damska Nike
89 PLN 159 PLN
Oprawa damska
Oprawa damska